Realizacja procesu prywatyzacji w Polsce napotyka wiele przeszkód. Część z nich związana jest ze stanem świadomości społecznej. Informacje o nieprawidłowościach podczas przeprowadzania prywatyzacji, dezinformacja i brak jasnych kryteriów powodują, że proces ten jest często utożsamiany z marnotrawieniem majątku narodowego i pozbawianiem ludzi miejsc pracy. Jeszcze większe emocje wzbudza reprywatyzacja i sprzedaż przedsiębiorstw inwestorom zagranicznym.
Na podstawie blisko trzyletnich doświadczeń polskiej prywatyzacji można dojść do wniosku, że głównymi barierami tego procesu w naszym kraju (a także w pozostałych państwach Europy Wschodniej) są kwestie:
- własności,
- wartości,
- sprzedaży.
Własność:
Zdarzają się sytuacje, w których trudno ustalić kto jest właścicielem danego majątku. Częste reorganizacje, połączenia, podziały i restrukturyzacje przedsiębiorstw państwowych oraz wynikające stąd zmiany właścicieli poszczególnych składników majątku, czasami niedokładnie rejestrowane powodują, że obecnie trudno dokładnie ustalić, kto jest właścicielem czego i co może być prywatyzowane. Z problemem tym związana jest także kwestia reprywatyzacji. Prywatna własność była likwidowana przez państwo w różny sposób poczynając od przejęcia i wyrzucenia właścicieli, do wydawania dekretów i ustaw, a w niektórych przypadkach do symbolicznego odszkodowania. Zwrot własności pierwotnym właścicielom jest jedną z głównych zasad prywatyzacji w byłej Czechosłowacji i NRD.
Z kolei reprywatyzacja w zasadzie jest niemożliwa na terenach byłego Związku Radzieckiego, gdzie proces wywłaszczenia został przeprowadzony przed II wojną światową, właściciele zostali zlikwidowani lub przesiedleni, a dokumentacja jest śladowa bądź nie ma jej wcale. W wielu przypadkach bardziej racjonalne i szybsze może okazać się przeprowadzenie najpierw prywatyzacji, a następnie spłacenie byłych właścicieli, niż reprywatyzowanie (szukanie poszkodowanych, sprawdzanie zasadności ich roszczeń). Biorąc pod uwagę niedobory budżetowe w krajach postsocjalistycznych rekompensata roszczeń nie może nastąpić w formie gotówkowej. Reprywatyzacja jest sprawą kontrowersyjną, zwłaszcza gdy istniejące przed nacjonalizacją struktury społeczne charakteryzowała rażąca nierówność. Reprywatyzacja w takiej sytuacji nie może cieszyć się społecznym poparciem, podobnie jak reprywatyzacja na rzecz kościoła, cudzoziemców lub właścicieli wielkich fabryk.
Wartość:
Określenie wartości przedsiębiorstw państwowych może być przedsięwzięciem bardzo trudnym a niekiedy wręcz beznadziejnym. Mnogość subsydiów, zniżek, preferencji, itd., brak sprawozdań rachunkowych, które mogłyby zostać zaaprobowane w gospodarce rynkowej, sprawia, że wycena jest arbitralna. Niemniej jednak zachodnie firmy consultingowe, zajmujące się ustalaniem wartości rynkowej przedsiębiorstw robią w Europie Wschodniej znakomite interesy. Istnieją obawy, że firmy te nie doszacowują wartości przedsiębiorstwa, aby kupić je za niższą cenę, a ponad to, że usługi mogą świadczyć konsultanci niedostatecznie kompetentni. Problemowi wyceny wartości przedsiębiorstw został poświęcony drugi rozdział niniejszej pracy.
Sprzedaż:
W procesie prywatyzacyjnym w krajach postsocjalistycznych poważnym problemem są nabywcy nie dysponujący wystarczającymi zasobami pieniężnymi. W tej sytuacji właściwą drogą prywatyzacji wydawał się być polski projekt Narodowych Funduszy Inwestycyjnych zawarty w Programie Powszechnej Prywatyzacji. Akcje wytypowanych do programu przedsiębiorstw zostały przydzielone tym właśnie funduszom, będących odpowiednikami funduszy inwestycyjnych typu amerykańskiego. Fundusze sprawowały kontrolę nad przedsiębiorstwami. Rozwiązanie to miało zapewnić nadzór właścicielski nad wytypowanymi do programu przedsiębiorstwami. Każdy z dorosłych Polaków otrzymał tzw. świadectwa udziałowe. Jednak program był nieudany z uwagi na to, iż wartości przedsiębiorstw były sztucznie zawyżone i nie odpowiadały rzeczywistości, co zresztą zweryfikowały ceny akcji na giełdzie.
* * *
Liczne niejasności pojawiają się przy okazji omawiania zasad wyceny prywatyzowanych przedsiębiorstw. W procesie prywatyzowania pierwszej piątki widoczne było dążenie Ministerstwa Przekształceń Własnościowych do sukcesu przez trafną wycenę która byłaby akceptowana przez inwestorów. Z tego powodu w 1990 roku zaangażowano poważne zasoby finansowe w przygotowanie i przeprowadzenie prywatyzacji. Skorzystano z usług zagranicznych firm doradczych, co pochłonęło znaczną część wpływów z prywatyzacji. Po czasie okazało się, że akcje zostały zweryfikowane prze rynek a wyceny nie odpowiadają rzeczywistej wartości przedsiębiorstw.
W chwili obecnej prywatyzacja dąży ku końcowi i ważniejszym problemem będzie utrzymanie się sprywatyzowanych spółek w momencie wejścia spółek zagranicznych o znacznie większym kapitale, tak jak np.: zachodnich firm telekomunikacyjnych lub ubezpieczeniowych.
