Struktura regionalna (lokalizacja) inwestycji bezpośrednich

5/5 - (2 votes)

Jak wynika z licznych badań, zdecydowana większość inwestycji z udziałem kapitału zagranicznego lokuje się wokół największych aglomeracji miejskich oraz w Polsce zachodniej.

Z danych GUS na koniec 1994 roku wynika, że najwięcej spółek z udziałem kapitału zagranicznego zarejestrowano w Warszawie (6818) .

Kolejne pozycje pod tym względem zanotowały województwa: poznańskie (1294), gdańskie (1272), katowickie (1268), szczecińskie (1045), wrocławskie (1029), krakowskie (752), oraz łódzkie (677). Najmniej spółek bo zaledwie 16 zarejestrowano w województwie zamojskim, nieco więcej w chełmskim (24) oraz w bialskopodlaskim i łomżyńskim (po 29) .[1] W następnych latach – 1995 – 1997 – tendencje te były umacniane.

Szanse rozwoju gospodarczego tych regionów zależą w znaczącym stopniu od tego, w jaki sposób postrzegane jest przez inwestorów ryzyko inwestowania na danym terenie. Ryzyko to różnicuje się nie tylko w skali państw, ale także w skali mniejszych jednostek przestrzennych – miast i regionów. Badania ryzyka inwestycyjnego od kilku lat prowadzi Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Uzyskane wyniki wskazują, że do regionów o najwyższej atrakcyjności inwestycyjnej „należą tereny o wysokim stopniu urbanizacji, relatywnie dobrze rozwiniętym zapleczu przemysłowym, charakteryzujące się stosunkowo wysoką, jak na warunki polskie, chłonnością rynku. Na obszarach tych najlepiej rozwinięta jest telekomunikacja i komunikacja. Do grupy przoduj ącej należą województwa: warszawskie, gdańskie, katowickie, poznańskie, wrocławskie i krakowskie”.[2]

Cechą charakterystyczną transformacji polskiej gospodarki jest różnorodność metod i dróg jej prywatyzacji. Prywatyzacja z udziałem kapitału zagranicznego, realizowana zwłaszcza w formie ZIB, stanowi potencjalnie jedną z najbardziej atrakcyjnych dróg aktywizacji regionów. Potencjał gospodarczy ulega wzmocnieniu, nowi właściciele z reguły wnoszą do sprywatyzowanych firm nowoczesną technologię, nowoczesne metody organizacji i zarządzania, dostęp do nowych rynków zbytu, środki niezbędne do uzdrowienia sytuacji finansowej firm. Z punktu widzenia państwa atrakcyjność ZIB wynika także z faktu, że są one transferem finansowym, który nie powoduje powstawania długu i związanych z tym kosztów obsługi i spłaty. Zasilone w ten sposób firmy wykazuj ą ekspansję, która przyczynia się do wzrostu zatrudnienia oraz zapotrzebowania na rzeczowe czynniki produkcji.

Badania dowiodły, że obraz firm w regionach o najwyższych nakładach inwestycyjnych jest niewątpliwie pozytywny. Firmy te inwestują, wprowadzaj ą nowe technologie i produkty, inwestują w kapitał ludzki. Niektóre z nich zapewniają swym pracownikom względnie atrakcyjne wynagrodzenie. Cechują się też z reguły wysoka dynamiką wzrostu przychodów i zysków netto.

W Polsce istnieją duże oczekiwania związane z rozwojem gospodarki, pozytywną rolą kapitału zagranicznego i samych inwestycji bezpośrednich. Wynikają one ze świadomości różnic w poziomie rozwoju gospodarczego, który oddziela Polskę od najbardziej rozwiniętych krajów.

Prawdopodobnie nie wszystkie inwestycje zagraniczne są jednoznacznie korzystne. Stąd konieczność selektywnego ich traktowania.

Wypracowanie odpowiednich procedur postępowania w tym zakresie wymaga z kolei systematycznych, pogłębionych analiz efektów i dotychczasowych doświadczeń związanych z funkcjonowaniem kapitału zagranicznego w Polsce i w poszczególnych jej regionach.

Porównanie danych z pierwszych lat transformacji z obecną strukturą przestrzenną przedsiębiorstw z udziałem kapitału zagranicznego wskazuje, że wiele podstawowych tendencji lokalizacyjnych okazało się bardzo trwałych. Największe aglomeracje miejskie, regiony wysoko uprzemysłowione oraz województwa zachodniej i centralnej Polski nadal przyciągają największą część kapitału zagranicznego. Zmieniła się oczywiście skala inwestycji, struktura gospodarki oraz obowiązujący od 1999 roku podział administracyjny kraju, jednak koncentracja inwestorów wokół Warszawy, Poznania, Wrocławia i aglomeracji śląskiej pozostaje bardzo wyraźna.

Według GUS w 2024 roku działalność gospodarczą w Polsce prowadziło 26 740 przedsiębiorstw z udziałem kapitału zagranicznego. Aż 43,4% z nich miało siedzibę w województwie mazowieckim. Kolejne miejsca zajmowały województwa dolnośląskie z udziałem 8,8%, wielkopolskie – 8,3% oraz śląskie – 7,5%. Oznacza to, że cztery województwa skupiały ponad dwie trzecie badanych przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym. Współczesne dane potwierdzają zatem zaobserwowaną już w latach dziewięćdziesiątych przewagę największych ośrodków gospodarczych.

Jeszcze silniejsza koncentracja występuje, gdy zamiast liczby przedsiębiorstw uwzględni się wartość ulokowanego kapitału. W końcu 2024 roku wartość kapitału zagranicznego w badanych przedsiębiorstwach wyniosła 280,8 mld zł. Niemal połowa tej kwoty, czyli 46,3%, była przypisana do podmiotów mających siedzibę w województwie mazowieckim. Odpowiada to wartości około 130 mld zł. Województwo wielkopolskie skupiało 14,5% kapitału, czyli około 40,7 mld zł, śląskie 9,4%, a dolnośląskie 9,0%. Kolejne 4,2% przypadało na województwo zachodniopomorskie. Łącznie w tych pięciu województwach ulokowano ponad 83% całego kapitału zagranicznego ujętego przez GUS.

Dane te pokazują, że regionalne dysproporcje nie zanikły wraz z rozwojem gospodarczym kraju. W żadnym z pozostałych jedenastu województw udział w wartości kapitału zagranicznego nie przekraczał w 2024 roku 4%. Można więc mówić o utrwaleniu się kilku głównych centrów koncentracji kapitału zagranicznego. Nie oznacza to jednak całkowitego braku zmian. Największy wzrost wartości kapitału zagranicznego w porównaniu z poprzednim rokiem zanotowało województwo podkarpackie, gdzie zwiększył się on o 22,3%, oraz wielkopolskie ze wzrostem o 15,6%. Spadek nastąpił natomiast między innymi w województwach łódzkim, świętokrzyskim, kujawsko-pomorskim i małopolskim.

Pozycja Mazowsza wynika w dużym stopniu ze szczególnej roli Warszawy. Stolica jest największym w Polsce ośrodkiem usług biznesowych, finansowych, informatycznych, prawnych i profesjonalnych, a jednocześnie miejscem lokalizacji siedzib wielu międzynarodowych korporacji. Znajdują się tu instytucje administracji centralnej, największy krajowy port lotniczy, rozwinięta infrastruktura telekomunikacyjna, liczne uczelnie oraz największy w kraju rynek wysoko wykwalifikowanych pracowników. PAIH wskazuje również na bardzo dużą koncentrację przedsiębiorstw i firm z udziałem kapitału zagranicznego właśnie w Warszawie i jej otoczeniu.

Przy interpretowaniu tych danych należy jednak zachować pewną ostrożność. Statystyka regionalna GUS przypisuje przedsiębiorstwo do województwa według lokalizacji jego siedziby. W przypadku dużych spółek nie zawsze oznacza to, że całość działalności inwestycyjnej rzeczywiście odbywa się w tym samym regionie. Przedsiębiorstwo posiadające siedzibę w Warszawie może mieć zakłady produkcyjne, centra logistyczne lub oddziały w kilku innych województwach. Koncentracja kapitału na Mazowszu jest więc częściowo związana z lokalizacją central przedsiębiorstw, a nie wyłącznie z fizycznym rozmieszczeniem ich zakładów produkcyjnych.

Bardzo silną pozycję zachowuje Wielkopolska. W 2024 roku działało tam około 2,2 tys. przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym, a wartość zaangażowanego kapitału zagranicznego osiągnęła 40,6 mld zł. Był to drugi wynik w kraju. W porównaniu z 2023 rokiem, kiedy wartość ta wynosiła około 35,2 mld zł, nastąpił wyraźny wzrost. Atutami regionu pozostają między innymi dobrze rozwinięty przemysł, korzystne położenie transportowe, silny sektor prywatny, rozwinięte zaplecze biznesowe oraz bliskość rynku niemieckiego.

Duże znaczenie posiadają również województwa śląskie i dolnośląskie. W obu przypadkach kapitał zagraniczny korzysta z rozwiniętego zaplecza przemysłowego, sieci transportowej, dużych rynków pracy oraz obecności licznych przedsiębiorstw produkcyjnych i usługowych. Dolny Śląsk jest dodatkowo korzystnie położony względem Niemiec i Czech, co ułatwia włączenie zakładów działających w regionie do europejskich łańcuchów dostaw. Na Śląsku znaczenie ma z kolei bardzo duża koncentracja ludności, przemysłu i infrastruktury w obrębie rozległej aglomeracji.

Rozmieszczenie zatrudnienia w przedsiębiorstwach z kapitałem zagranicznym potwierdza znaczenie tych samych regionów, choć koncentracja jest tutaj nieco mniejsza niż w przypadku samego kapitału. Pod koniec 2024 roku badane przedsiębiorstwa zatrudniały w Polsce około 2,23 mln osób. W podmiotach mających siedzibę w województwie mazowieckim pracowało 31,9% tej grupy, w wielkopolskim 15,8%, w śląskim 10,9%, a w dolnośląskim 9,4%. Łącznie cztery województwa odpowiadały więc za prawie 70% zatrudnienia w przedsiębiorstwach z udziałem kapitału zagranicznego.

Podobna koncentracja występuje w zakresie nakładów na aktywa trwałe. W 2024 roku przedsiębiorstwa z kapitałem zagranicznym z województwa mazowieckiego poniosły 41,4% wszystkich takich nakładów, co odpowiadało około 47,6 mld zł. Na Wielkopolskę przypadało 13,1%, na Śląsk 10,4%, a na Dolny Śląsk 7,4%. W wartościach bezwzględnych było to odpowiednio około 15,0 mld zł, 11,9 mld zł i 8,5 mld zł. Oznacza to, że dominujące regiony nie tylko skupiają istniejący kapitał zagraniczny, ale również nadal przyciągają znaczną część nowych nakładów inwestycyjnych.

Współczesna lokalizacja inwestycji jest jednak znacznie bardziej zróżnicowana sektorowo niż w pierwszych latach transformacji. W latach dziewięćdziesiątych szczególne znaczenie miała dostępność istniejących przedsiębiorstw przemysłowych przeznaczonych do prywatyzacji. Obecnie inwestorzy coraz częściej wybierają region zależnie od charakteru konkretnego projektu. Produkcja przemysłowa wymaga dostępu do terenów inwestycyjnych, autostrad, energii, pracowników technicznych i dostawców, podczas gdy sektor nowoczesnych usług poszukuje przede wszystkim dużych ośrodków akademickich i wysoko wykwalifikowanych kadr.

Dobrze ilustrują to projekty obsługiwane przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu. W 2024 roku PAIH wsparła 53 projekty inwestycyjne o deklarowanej wartości około 2,4 mld euro, związane z planowanym utworzeniem około 7 tys. miejsc pracy. Największe zainteresowanie inwestorów dotyczyło tradycyjnie województw mazowieckiego, śląskiego i dolnośląskiego, ale Agencja wskazywała również na rosnącą rolę województwa opolskiego. W sektorze nowoczesnych usług, zwłaszcza IT, najczęściej wybieranymi lokalizacjami były Warszawa, Katowice, Wrocław i Gdańsk.

Można zatem stwierdzić, że istniejący już w połowie lat dziewięćdziesiątych podział na regiony o wysokiej i niskiej atrakcyjności dla kapitału zagranicznego nie został całkowicie zlikwidowany. Powstały jednak nowe czynniki lokalizacyjne. Obok wielkości rynku i istniejącej bazy przemysłowej coraz większego znaczenia nabierają kwalifikacje pracowników, obecność uczelni, dostęp do infrastruktury cyfrowej, połączenia lotnicze, jakość terenów inwestycyjnych oraz dostępność energii. Dla projektów technologicznych znaczenie może mieć także lokalny ekosystem badawczo-rozwojowy i obecność przedsiębiorstw z podobnych branż.

Koncentracja zagranicznych inwestycji w kilku regionach może przynosić efekt samowzmacniający. Region, w którym działa już wielu zagranicznych inwestorów, rozwija zaplecze dostawców, wyspecjalizowany rynek pracy i usługi dla biznesu. Kolejni inwestorzy otrzymują więc dostęp do środowiska gospodarczego już przystosowanego do ich potrzeb. Jednocześnie regiony o małej liczbie inwestycji mogą mieć trudności z przerwaniem tego mechanizmu, ponieważ słabsza infrastruktura i mniejszy rynek pracy ograniczają ich atrakcyjność dla pierwszych dużych projektów.

Z punktu widzenia polityki regionalnej ważnym zadaniem pozostaje więc tworzenie warunków umożliwiających bardziej równomierne rozmieszczenie nowych przedsięwzięć. Nie oznacza to, że wszystkie województwa powinny przyciągać identyczne inwestycje. Bardziej racjonalne może być wykorzystywanie lokalnych specjalizacji, zaplecza naukowego, dostępnych zasobów oraz położenia komunikacyjnego. W ten sposób kapitał zagraniczny może wspierać rozwój nowych centrów gospodarczych także poza największymi aglomeracjami.

Najnowsze dane potwierdzają więc podstawowy wniosek płynący już z badań prowadzonych w latach dziewięćdziesiątych: lokalizacja zagranicznych inwestycji bezpośrednich w Polsce jest silnie zróżnicowana przestrzennie. Mazowsze pozostaje zdecydowanym liderem, natomiast Wielkopolska, Śląsk i Dolny Śląsk tworzą kolejną grupę regionów o bardzo dużym znaczeniu. Jednocześnie wzrost kapitału w takich województwach jak podkarpackie oraz rosnące zainteresowanie inwestorów Opolszczyzną pokazują, że układ ten nie jest całkowicie zamknięty. O przyszłej lokalizacji ZIB w coraz większym stopniu będą decydować nie tylko tradycyjne atuty przemysłowe, lecz także dostępność specjalistycznych kadr, infrastruktury technologicznej oraz zdolność regionów do uczestniczenia w nowych międzynarodowych łańcuchach wartości.


[1] Inwestycje zagraniczne – szanse i zagrożenia, B. Durka, op. cit. s. 78.

[2] Prywatyzacja polskiej gospodarki w ujęciu regionalnym, praca zbiorowa pod redakcją M. Jarosz, op. cit., s. 36.

Dodaj komentarz