Prywatyzacja jako szansa dla gospodarki polskiej

5/5 - (1 vote)

Proces prywatyzacji niesie ze sobą nie tylko wymierne efekty dla przekształcanych przedsiębiorstw i całego rynku, ale także stwarza następujące szanse dla gospodarki polskiej:

  • wzrost efektywności sprywatyzowanych spółek, wzmocnienie ich kondycji finansowej ze względu na zobowiązania inwestycyjne nabywców, restrukturyzację, zmianę orientacji rynkowej oraz wiele innych czynników, prowadzących do ekspansji restrukturyzowanych spółek, a więc do wzrostu zatrudnienia, a co za tym idzie do zahamowania wzrostu bezrobocia;
  • rozwój sektora prywatnego, bez którego nie jest możliwe uruchomienie sił rynkowych w gospodarce i który jest znacznie wydajniejszy od sektora państwowego;
  • know-how, inwestycje polskie i zagraniczne, które przyczyniają się do rozwoju firm, a więc i całej gospodarki polskiej;
  • zmiana strategii działania, głębsze dostosowania rynkowe i produktowe, zwiększenie działalności inwestycyjnej pozwalają na rozwój tych firm oraz na wzrost konkurencyjności polskiego rynku i polskiej gospodarki;
  • szybciej dokonuje się restrukturyzacja tych firm, co gwarantuje ich stały rozwój;
  • wzrost dochodów budżetu dzięki prywatyzacji kapitałowej;
  • stworzono rynek kapitałowy, który się prężnie rozwija, ale nadal potrzebuje dużych inwestorów.

Jednym z pierwszych uczonych, który dostrzegł wagę zachodzących przemian i podjął próbę ich analizy, wytłumaczenia ich przesłanek jak i spodziewanych konsekwencji był Alvin Toffler. Pierwsza fala Tofflera, zwana też rewolucją agrarną miała miejsce około 10 000 lat temu i związana była z przejściem ludzi od koczowniczego do osiadłego trybu życia. Zanim nastąpiła  żyli oni w niewielkich grupach wędrownych, trudniących się zbieractwem, rybołówstwem, myślistwem lub pasterstwem. Dopiero rewolucja agrarna – pierwsza fala – zainicjowała powstawanie osad, pól uprawnych i dała początek nowemu stylowi życia. Spowodowała, że dzięki opanowaniu przez człowieka umiejętności uprawy roślin i hodowli zwierząt mógł on przeżyć bez konieczności przemieszczania się z miejsca na miejsce.[1]

Następna fala miała miejsce dopiero pod koniec siedemnastego wieku w Europie. Nowy, typowy dla tego okresu proces – industrializacja, o wiele szybciej niż poprzedni zaczął obejmować kraje i kontynenty. Industrializacja spowodowała oddzielenie tych dwóch funkcji. Spowodowało to wzajemne uzależnienie się od siebie dwóch najliczniejszych grup społecznych: chłopów i robotników. Rozszczepienie owo miało też inną, bardzo ważną konsekwencję – powstał rynek, który dla społeczeństwa pierwszej fali miał znaczenie marginalne, a dla industrialnego centralne, gdyż umożliwiał dokonywanie wymiany na szeroką skalę.

Według Tofflera jesteśmy obecnie na progu trzeciej fali, która kwestionuje stare stosunki, zachowania i struktury oraz cały dotychczasowy sposób życia. Widać to na każdym kroku: w gospodarce, armii, sposobach podróżowania i komunikowania się, ale szczególnie w sposobie funkcjonowania organizacji, które odchodzą od specjalizacji, standaryzacji i centralizacji na rzecz różnorodności, elastyczności i twórczości w działaniu.[2]


[1] C.A. Toffler, Trzecia fala, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1997, s. 17

[2] Tamże, s. 17

Dodaj komentarz

Exit mobile version