Bezpośrednie inwestycje zagraniczny a transfer technologii

5/5 - (4 votes)

trzeci rozdział pracy dyplomowej

czwarty podrozdział pracy dyplomowej

Inwestorzy zagraniczni od momentu przejmowania zakładów rozpoczęli wprowadzanie istotnych zmian technologicznych w produkcji. Zainstalowano nowe maszyny i zatrudniono ekipy specjalistów zachodnich, którzy pracowali nad unowocześnieniem produkcji, podnoszeniem wydajności pracy, a także szkolili polskich pracowników na wszystkich szczeblach przygotowując ich do podjęcia nowej produkcji. Prowadzono też kursy zawodowe, kursy językowe, zastosowania komputerów, bhp, itp.

Dla wielu wykształconych, młodych pracowników stworzono niezwykłą szansę poznania produkcji na najwyższym, światowym poziomie.

Obcowanie z nowoczesnymi maszynami, świetną organizacją pracy, nauką języków obcych, pozwala wielu z nich zyskać kwalifikacje nie tylko do wykorzystania w tym, konkretnym zakładzie, ale i w innych tej branży w Polsce i w świecie.[1]

Tempo wprowadzanych zmian i innowacji dla części pracowników jest zabójcze. Tylko młodzi i ci najzdolniejsi, są w stanie podołać wymaganiom czasów. Starsi, mniej otwarci na przyjmowanie zmian, tkwiący w swych nawykach muszą odejść z zajmowanych stanowisk pracy. Przenoszeni są do prac o mniejszym tempie, o niższym stopniu złożoności. Rodzi się w nich uczucie pokrzywdzenia, odsunięcia, niedocenienia. Pracownicy o wieloletnim stażu maj ą poczucie zmarnowanego życia. W świadomości wielu pracowników sukcesy produkcyjne zakładu, wzrost produkcji, rozszerzanie asortymentu, budowa nowych hal, itp. dokonuje się zbyt dużym kosztem, kosztem ich życia, ich ambicji.[2]

Jedną z części stosowanych miar nowoczesności technologii i urządzeń jest ich wiek. Istnieje pytanie – w jakim stopniu przedsiębiorstwa z udziałem kapitału zagranicznego wprowadzaj ąc zmiany metod wytwarzania i technicznego uzbrojenia pracy przyczyniają się do modernizacji polskiego przemysłu podwyższając tym samym jego konkurencyjność.[3]

Przeprowadzone w Polsce badania tych zależności dla 846 przedsiębiorstw z udziałem kapitału zagranicznego, wskazują, że w 1995 roku większość tych przedsiębiorstw (około 63%) stosowała urządzenia i technologie których wiek mieścił się w przedziale od 1 roku do 5 lat, przy czym przeważały technologie sprzed roku. Ponad jedna czwarta badanych przedsiębiorstw (28,6%) wykorzystywała urządzenie sprzed 10 lat. Według tych badań proporcjonalnie najwięcej najnowszych technologii i urządzeń (nie starszych niż rok) stosuj ą firmy z udziałem kapitału kanadyjskiego (86,7%), brytyjskiego (71,9%), austriackiego (70,7%) i amerykańskiego (70,5%). Najnowsze technologie (sprzed roku) wprowadzają na polski rynek (rok 1995) inwestorzy zagraniczni działający w takich branżach jak: informatyka (94,1%), wydawnictwa i poligrafia (83,3%), hotele (78,3%) oraz produkcja maszyn i urządzeń (73,5%).[4] [5]

Wraz z napływem do polskiej gospodarki kapitału zagranicznego oraz nowoczesnych technologii nastąpiły korzystne zmiany technicznego środowiska pracy. Znalazło to odbicie w takich zmianach tego środowiska, jak jakość maszyn i urządzeń oraz procesów technologicznych, wzroście zakresu automatyzacji i komputeryzacji produkcji, jakości surowców i materiałów do produkcji a także samych warunków ekologicznych. Rzutuje to nie tylko na jakość oferowanych produktów i usług, ale również na higienę i bezpieczeństwo pracy.[6]

Warto też podkreślić, że krajowi producenci dość często wzoruj ą się na wyrobach wprowadzonych przez inwestorów zagranicznych. Proces naśladownictwa stał się tym samym nieodłącznym atrybutem polskiego rynku. Produkty wzorowane na ofercie zagranicznych inwestorów pojawiaj ą się bardzo szybko na rynkach, najczęściej już w ciągu roku. Zjawisko imitacji poprawia atrakcyjność krajowych towarów konsumpcyjnych i w rezultacie rośnie ich udział w rynku. Wzrost towarów oferowanych przez przedsiębiorstwa zagraniczne oznacza, że następuj ą w Polsce procesy substytucji importu w dziedzinie artykułów rynkowych dzięki bezpośrednim inwestycjom zagranicznym, zmniejszaj ąc tym samym presj ę na bilans handlowy. Dla wielu rodzimych przedsiębiorstw stwarza to niewątpliwie nowe możliwości eksportowe.[7]

[1] Por.: B. Danecka Społeczne aspekty prywatyzacji z udziałem inwestorów strategicznych: przedsiębiorstwo – społeczność lokalna, PAN, Warszawa, 1995, s. 59.

[2] Por.: B. Danecka, Społeczne aspekty prywatyzacji z udziałem inwestorów strategicznych: przedsiębiorstwo – społeczność lokalna, op. cit. s. 59.

[3] Por.: K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, op. cit., s. 5.

[4] Por.:  K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, op. cit., s. 5.

[5] K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, op. cit., s. 5.

[6] Por.: jw.

[7] K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, op. cit., s. 6.

Dodaj komentarz

Exit mobile version