Odprowadzeniem podatku dochodowego od dywidendy (w formie ryczałtu w wysokości 15% uzyskanego przychodu – art. 30 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych zajmuje się spółka. Wypłata dywidendy akcjonariuszowi powinna nastąpić w kwocie netto.
Obowiązujące przepisy umożliwiają wypłatę akcjonariuszom zaliczki na poczet przewidywanej dywidendy. K.s.h. określa warunki takiej wypłaty, m.in. zgodę rady nadzorczej, a także jej maksymalną wysokość (art. 349 w zw. z art. 347 i 348).
Akcjonariusze posiadający niewielkie pakiety akcji mogą – po porozumieniu się z innymi akcjonariuszami i zebraniu w ten sposób 20% kapitału – żądać głosowania grupami w sprawie powoływania członków rady nadzorczej. Mają także m.in. prawo przeglądania księgi protokołów z walnych zgromadzeń oraz otrzymania poświadczonych przez zarząd odpisów uchwał.
Akcjonariuszowi przysługuje wiele określonych ustawowo uprawnień. Niektóre są niezależne od liczby posiadanych akcji, inne związane z określonym udziałem w kapitale zakładowym. Do praw majątkowych z akcji należą:
- prawo do udziału w zysku rocznym spółki, czyli prawo do dywidendy (art. 347, 348, 349 kodeksu spółek handlowych);
- prawo poboru akcji nowej emisji (art. 433 k.s.h.);
- prawo do wynagrodzenia za spełnione na rzecz spółki okresowe świadczenia niepieniężne (art. 356 k.s.h.);
- prawo do udziału w majątku likwidacyjnym (art. 474, 462 par. 2 k.s.h.).
Jeśli zaś chodzi o tzw. uprawnienia korporacyjne, wyróżnić można:
- prawo żądania zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia i umieszczenia w porządku obrad wnioskowanych spraw oraz do uczestnictwa w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy;
- prawo do głosu, prawo do informacji, bierne prawo wyborcze do organów spółki (to prawo posiadają zresztą nie tylko akcjonariusze), prawo do zaskarżania uchwał walnego zgromadzenia (art. 422 do 427 k.s.h.) oraz prawo do wytoczenia powództwa na rzecz spółki o naprawienie szkody (art. 486 k.s.h.).
Jednym z najistotniejszych obszarów decyzji finansowych każdej spółki, prócz rozstrzygnięć inwestycyjnych lub kształtowania optymalnej struktury kapitału, jest polityka dywidend. Jej prawidłowość zależy nie tylko od wysokich umiejętności kadry zarządzającej, ale i w znacznej mierze odpowiednich regulacji prawnych. Niestety, ten drugi element w obecnym brzmieniu kodeksu spółek handlowych nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań.
Ustawodawca zasady ustalania tzw. sumy dywidendowej określił w art. 192 (art. 348 par. 1 k.s.h.). Zgodnie z nim kwoty przeznaczone do podziału między wspólników nie mogą przekraczać zysku za ostatni rok obrotowy, powiększonego o kwoty przekazane na kapitały (fundusze) rezerwowe w poprzednich latach i pomniejszonego o poniesioną stratę oraz o kwoty przekazane na fundusze rezerwowe utworzone zgodnie z ustawą lub umową spółki, które nie mogą być przeznaczone na wypłatę dywidendy. Treść przepisu prowadzi do wniosku, iż zostało w nim zupełnie pominięte zagadnienie tzw. zysku niepodzielnego z poprzednich lat wypracowanego przez spółkę. Powstaje więc pytanie o rację takiej regulacji. Tym bardziej, że art. 195 k.s.h. (art. 349 §2 k.s.h.), który odnosi się do zasad wypłaty zaliczek dywidendowych, wprost stanowi, iż na jej poczet mogą być wypłacane zyski z poprzednich lat obrotowych.
Problem ma niezwykle istotne znaczenie praktyczne. Warto przypomnieć, że podział zysku w spółce kapitałowej może mieć charakter zupełny lub nie. W pierwszej sytuacji cała kwota zysku stosownie do obowiązujących przepisów prawa, postanowień umownych i decyzji walnego zgromadzenia wspólników zostaje podzielona ostatecznie, tzn. jest przeznaczona i przekazywana w odpowiednich częściach do poszczególnych kapitałów (funduszy) spółki, na dywidendy, tantiemy dla zarządu i rady nadzorczej, nagrody dla załogi itd. W drugiej z sytuacji po przeznaczeniu i przekazaniu części zysku na poczet kapitałów (funduszy) tworzonych zgodnie z wymogami prawa lub umowy wspólnicy, mimo iż są uprawnieni do zadecydowania o rozdysponowaniu pozostałej części według uznania, podejmują świadomą decyzję o pozostawieniu go w spółce jako źródła finansowania ewentualnych potrzeb spółki. Ta część niepodzielonego zysku nie zasila żadnego z istniejących w spółce kapitałów (funduszy), lecz pozostaje do jej dyspozycji jako zysk niepodzielony zajmując odrębną pozycję w bilansie.
Na pierwszy rzut oka sprawa jest oczywista, że jeżeli spółka nie przynosi zysku, nie powinna być płacona dywidenda. Jednak prawodawca zdecydował się na ukształtowanie sumy dywidendowej w szczególny sposób – wlicza się tutaj przecież także utworzone uprzednio kapitały rezerwowe, a powinno także zyski niepodzielone z poprzednich lat. W ten sposób może się okazać, że pomimo straty w danym roku suma dywidendowa jest nie tylko in plus, ale może osiągać wysokie kwoty.
Strata w danym roku może wskazywać na pogarszającą się sytuację spółki, wtedy racje ostrożnościowe przemawiają za pewnymi ograniczeniami wypłaty dywidendy, albowiem poprzednio utworzone kapitały mogą być niezbędne do pokrywania strat w kolejnych latach. Z drugiej strony trudności mogą być tylko przejściowe. Rozwiązaniem może być regulacja ograniczająca wypłatę dywidendy (oczywiście przy założeniu, że jest ona możliwa w tych latach, gdy spółka wykazuje stratę) do pewnej wysokości, np. 30% sumy dywidendowej z/bez (pewnym) ograniczeniem czasowym – w pierwszym roku ponoszenia strat, do trzech kolejnych lat itp.
Reasumując należy podzielić stanowisko zaprezentowane w projekcie nowelizacji k.s.h., iż zasady obliczania sumy dywidendowej muszą ulec zmianie, jak też doprecyzowaniu.